Sports News

On leci do Bolonii po trofeum

W poniedziałek rano Nikola Grbić ogłosił, kto znalazł się wśród czternastu zawodników, którzy niedługo później wylecieli z Polski na turniej Remaining 8 Ligi Narodów w Bolonii. Za nim pierwsza tak trudna decyzja w roli trenera polskich siatkarzy.

Nikola Grbić, Australia - Polska, siatkówka, reprezentacja PolskiGrbić zaskoczył. Do końca trzymał w niepewności. Bolonia ostatnią szansą

– Nikola podał skład drużynie w piątek, po ostatnim treningu. Każdy z chłopaków zaprezentował się świetnie w ostatnich tygodniach, więc była to trudna decyzja do podjęcia. Wybór był tym cięższy, że mamy zawodników prezentujących naprawdę wysoki poziom. Wszyscy dali z siebie maksa i należy im się za to szacunek – mówił Sport.pl Paweł Rusek, asystent Serba. 

Wybory Grbicia w rozmowie ze Sport.pl ocenia Marcin Możdżonek, mistrz Europy z 2009 roku i mistrz świata z 2014 roku. Zapowiada też, jak według niego do ćwierćfinału z Iranem i całego turnieju we Włoszech podejdzie polska kadra, dla której to ostatni tak ważny sprawdzian przed mistrzostwami świata na przełomie sierpnia i września.

Zobacz wideo
Earvin Ngapeth pokazał tragiczne warunki, w jakich trenują i mieszkają francuscy siatkarze przed finałem VNL w Bolonii. To samo czeka Polaków?

Jakub Balcerski: Nikola Grbić podał skład na turniej finałowy Ligi Narodów. Z grona tych, wobec których można było mieć wątpliwości: są Karol Butryn, Łukasz Kaczmarek, Grzegorz Łomacz i Bartosz Bednorz, nie ma Jana Firleja i dość niespodziewanie Bartosza Kwolka. Wybrałby pan tak samo?

Marcin Możdżonek: Jeżeli byłbym w środku kadry, widział zawodników na każdym posiłku, treningu i meczu, to może tak właśnie bym wybrał. To kluczowy czynnik: tylko trener, sztab i zawodnicy mają pełny obraz tej kadry. Bartosz Kwolek obronił się czysto siatkarsko, na boisku. Pomimo młodego wieku to już bardzo doświadczony zawodnik, gra jak stary wyjadacz. Jestem fanem gry Kwolka, więc mogę tu być trochę nieobiektywny. Ale widocznie było coś innego, co zdecydowało, że nie zobaczymy go w Bolonii.

To duża strata dla polskiej kadry?

Nie rozpatrujmy w takich kategoriach: czy to jakaś strata, że go nie będzie, czy nie. To nie matematyka, że tu dwa plus dwa musi być cztery. Tutaj wynik to gdzieś pomiędzy trzy a pięć.

Znamy kluby z PlusLigi, których czternastki są naszpikowane gwiazdami do granic możliwości, ale później to się nie przekłada na jakość na boisku. A Nikola Grbić buduje drużynę, nie zestaw gwiazd. Widzi rzeczy, do których nie mamy dostępu, które tylko on rozważa przy wyborze składu. Zaufajmy mu. Nie mamy na razie nawet prawa krytykować, czy podważać jego wyborów, bo co w tym momencie nie idzie zgodnie z planem? Dajmy tej reprezentacji po prostu grać.

W siatkarskim środowisku do tej pory chyba najwięcej mówiło się o rywalizacji wśród atakujących. Ma pan faworyta w parze Łukasz Kaczmarek – Karol Butryn?

Swojego faworyta nie mam, ale mogę przeanalizować ich sytuację. Kaczmarek spędził rok z Nikolą Grbiciem w ZAKSIE, więc ma tę przewagę, że trener wie o nim praktycznie wszystko, a razem sięgnęli po wielki sukces, czyli zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Ma swoje zalety, ale Karol Butryn też je ma. Obaj zagrali świetny sezon w PlusLidze: Butryn bez trofeów, ale z kapitalną grą, a Kaczmarek do świetnego stylu dołożył wszystko, co było zdobycia z drużyną. Przez pryzmat wyników wszystko jest po stronie Łukasza, ale Karol jest takim zawodnikiem, który robi swoje i nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Nie robi też nic ponadto, ale jest w swoim graniu bardzo stabilny. Grbić w wyborze pomiędzy nimi ma zatem bardzo twardy orzech do zgryzienia.

Nikola Grbić, Australia - Polska, siatkówka, reprezentacja PolskiNikola Grbić tłumaczy powołania na turniej finałowy LN. “Trudna decyzja”

Na razie dalej wybiera ich obu, a wielu sugerowało, że jeśli weźmie do Włoch tylko Kaczmarka, to będzie krok w stronę zrobienia z kadry drugiej ZAKSY. Na razie nic takiego nie miało jednak miejsca. A pana zdaniem powinno, czy wręcz przeciwnie?

W kadrze nie ma drugiej ZAKSY i nie będzie. Nikola Grbić ewidentnie tak nie myśli. Też pamiętajmy, że skoro pracował z niektórymi zawodnikami w Kędzierzynie, to normalne, że ma do nich większe zaufanie. Myślę, że to jednak tylko początkowa faza przygody Grbicia z kadrą. Bo będzie poznawał kolejnych zawodników coraz bardziej i wszystko się będzie wyrównywało. Bo Grbić będzie ufał tylko tym, którzy sprawdzili się w reprezentacji, a nie tylko w ZAKSIE.

Nikola Grbić w rozmowie z TVP Sport mówi, że nie wie, czy będzie mu dane skorzystać z Bednorza, czy Butryna w Bolonii. Z jednej strony mówi, że jeśli już taka okazja się nadarzy, to chce jeszcze pewne rzeczy przetestować. Z drugiej wygląda na to, że już od ćwierćfinału z Iranem będzie wystawiał najsilniejszą “szóstkę”.

Z tego, co wyczytuję ze słów Grbicia, to on leci do Bolonii zdobyć trofeum. Czy zdobędzie to jest inna sprawa, choć bardzo mu w tym kibicuję. Żeby sięgnąć po złoto Ligi Narodów, trzeba grać najlepiej, jak się da najlepszymi w tym momencie zawodnikami. Oni nie jadą tam na wycieczkę szkolną, oni jadą grać i wygrywać. Jeśli trzeba będzie zagrać wszystkie, oby trzy, mecze jedną szóstką, to niech tak będzie. O ile taką świadomość mają wszyscy zawodnicy, którzy będą w Bolonii, to mamy sukces. Jeżeli sytuacja będzie wymagała tego, żeby wpuścić na jedną akcję, powiedzmy, Bednorza i on ją skończy, to też wyjdzie na plus. Tu liczy się już tylko wynik, a Nikola Grbić musi grać tym, co ma najlepszego.

Jest się czego bać po meczu fazy zasadniczej z Iranem? Ta porażka w Gdańsku była trochę niespodziewana, a teraz drużynie Grbicia przychodzi zmierzyć się z nimi w ćwierćfinale.

Bardzo nie lubię nazywania porażek niespodziewanymi. Nasza reprezentacja to nie są roboty, a Irańczycy to świetni siatkarze i potrafią zagrać z nami najlepiej, jak tylko potrafią. Wygrali z nami w meczu o pietruszkę, to prawda. Mecz ten nie miał tak naprawdę większego znaczenia, dał tylko pożywkę niektórym malkontentom i to wszystko.

Dopiero teraz, po czwartkowym ćwierćfinale będziemy mogli się pokusić o pierwsze poważniejsze oceny. To będzie mecz o stawkę, nie będzie swobody, trzeba będzie wziąć na siebie większą odpowiedzialność. To będzie oddziaływało na zawodników zarówno po jednej jak i drugiej stronie, ale wciąż wskazywałbym na nas, bo jesteśmy bardziej doświadczonym zespołem i umiemy zachowywać spokój w takich sytuacjach.

Włochy - Brazylia w finale Ligi NarodówWłochy trzęsą siatkówką. Cztery finały i cztery zwycięstwa

Polska wygrywająca tegoroczną Ligę Narodów – coś by to dla pana znaczyło w kontekście tego, jak mało meczów o stawkę pozostało do mistrzostw świata?

Uznałbym to za olbrzymi sukces. Pierwszy turniej Nikoli Grbicia i od razu wygrana? To byłoby coś. Takie zwycięstwo mocno by ich podbudowało i pokazało, że idą właściwą ścieżką. Nie bałbym się tego, że po ważnej wygranej osiedliby na laurach. Nie, nie, ta reprezentacja jest przebudowana, odświeżona nowym podejściem.

Cały czas patrzę na kadrę Grbicia pod kątem Paryża i igrzysk w 2024 roku. I tak jak trener mówił zawodnikom na samym początku: jeśli chcecie zostać mistrzami olimpijskimi, musicie myśleć i zachowywać się, jak mistrzowie olimpijscy każdego dnia. I ja myślę, że tak właśnie jest. Grbić musi tylko tego pilnować, a mam wrażenie, że zawodnicy będą już tylko parli do przodu.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Most Popular

To Top